piątek, 12 lipca 2013


A może nad morze???

 Absolutnie uwielbiam morze - gorzej wychodzi mi spakowanie walizek :/  Niczym maniaczka wpycham niemalże wszystko bo... wszystko się może przydać :P

Kalosze (bo jak będzie padać) trampki (bo jak będzie chłodno) sandały (bo na upały) i tak dla naszej 3 trzeba zapakować kilkanaście  par butów :/ (z czego 6 par samej Dagi ) nie wspomnę o ubraniach niemażle na "każdą pogodę" a pogoda jak wiadomo lubi być kapryśna.
Chciałabym poznać jakiś złoty środek na pakowanie walizek.

Tym czasem wygląda to tak:







Ale co tam...najważniejsze że jedziemy :)
Nic nam nie przeszkodzi :)

Relacje już w poniedziałek a tymczasem miłego weekendu i bez odbioru :)

1 komentarz: